Słowo naturalne na opakowaniu nie ma definicji prawnej i może znaczyć wszystko albo nic. Certyfikat EU Eko natomiast to zapis audytu gospodarstwa i łańcucha produkcji. Rozróżnienie tych dwóch światów to podstawa świadomego kupowania.
01Certyfikaty z mocą prawa
Zielony listek EU Eko oznacza zgodność z rozporządzeniem 834/2007 — kontrola obejmuje uprawę, przechowywanie, przetwarzanie i pakowanie. Gospodarstwo przechodzi audyt co roku i traci certyfikat przy naruszeniach.
Inne prawdziwe certyfikaty: przekreślony kłos dla bezglutenowych (poniżej 20 ppm), znaki rolnictwa ekologicznego krajowe i Fair Trade dla sprawiedliwego handlu. Każdy z nich ma procedurę kontroli za sobą.
02Hasła bez wagi
Naturalne, domowe, tradycyjne, rzemieślnicze, jak u babci — to ładne słowa bez definicji prawnej. Producent może ich użyć niezależnie od procesu produkcji. Nie oznaczają nic złego, ale też nic nie gwarantują.
Wielkość czcionki też gra rolę — duże eko na opakowaniu może dotyczyć nazwy marki, nie produktu. Patrz na listę składników i symbole certyfikatów, nie na hasła marketingowe.
Gdy producent pisze naturalne, sprawdź co z tego wynika na etykiecie składników. Gdy pisze eko, sprawdź czy jest listek UE.
Lekcja z czytania etykiet, którą przeżył każdy z naszych klientów
03Lista składników mówi prawdę
Składniki ułożone są od największej do najmniejszej ilości. Jeśli cukier jest na drugiej pozycji w muesli bio, to produkt ma dużo cukru niezależnie od listka EU Eko na opakowaniu.
Długość listy też jest sygnałem — krótka lista z rozpoznawalnymi nazwami to zwykle lepszy produkt niż długa lista składników, których nie umiesz wymówić.
Wskazówka redakcji
Sprawdzaj datę pakowania, nie tylko ważności
Termin ważności pokazuje ile produkt może leżeć, a nie jak świeży jest. Produkty takie jak oleje i bakalie najlepiej kupować z informacją o dacie tłoczenia lub pakowania.
04Nasze zasady opisywania
Na etykietach naszych produktów podajemy kraj pochodzenia surowca, nazwę producenta lub gospodarstwa i rok zbioru. Jeśli produkt ma certyfikat — jest to na etykiecie, jeśli nie — nie piszemy eko.
W opisach produktów na stronie rozdzielamy fakty od opinii. Data tłoczenia to fakt, smak to nasza degustacja. Listę certyfikatów można zweryfikować u dostawcy.
Produkty i strony z artykułu